Przemówienie senatora Tadeusza Skorupy w dyskusji nad Ustawą o nasiennictwie podczas 81 posiedzenia Senatu w dniu 27 lipca 2011 r.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
W dniu 1 lipca 2011 r. na dziewięćdziesiątym piątym posiedzeniu Sejmu RP została przyjęta ustawa o nasiennictwie.
Ustawa ta umożliwia uprawę na terenie Polski GMO, czyli genetycznie modyfikowanych organizmów. Jej uchwalenie pociągnie za sobą daleko idące konsekwencje, a skutki będą nieodwracalne, zarówno jeśli chodzi o zdrowie ludzi i zwierząt, przyrodę, jak i o rolnictwo.
GMO powstaje w oparciu o inżynierię genetyczną – stosunkowo młodą dziedzinę nauki, znajdującą się dopiero w fazie eksperymentalnej. W chwili obecnej nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich skutków, jakie pociągnie za sobą spożycie przez ludzi i zwierzęta żywności modyfikowanej genetycznie, zwłaszcza, że skutki te nie muszą być widoczne od razu, a wiele może się objawić dopiero po latach. W chwili obecnej nie ma żadnych miarodajnych badań, które wykazywałyby pozytywne działanie żywności GMO. Już teraz znane są natomiast negatywne skutki spożywania żywności modyfikowanej genetycznie: alergie, niepłodność, choroby nowotworowe i odporność na antybiotyki, która czyni kurację nimi nieskuteczną.



Uprawy GMO mają negatywne skutki również dla przyrody. Uwolnienie GMO do środowiska naturalnego jest procesem nieodwracalnym, a współistnienie upraw modyfikowanych genetycznie z uprawami niemodyfikowanymi jest niemożliwe ze względu na destruktywne działanie tych pierwszych. Upowszechnienie upraw modyfikowanych genetycznie może doprowadzić do masowego wymierania pszczół, które są nieodporne na kontakt z pyłkiem roślin zmodyfikowanych genetycznie, a to spowodowałoby zniszczenie 70% rodzajów upraw roślin, doprowadzając do powstania tak zwanych „zielonych pustyń”. Do dewastacji środowiska naturalnego z pewnością przyczyni się również limitowanie nasion, co znacznie ograniczy dostęp do nasion regionalnych i tradycyjnych i wpłynie na zmniejszenie bioróżnorodności będącej podstawą niezakłóconego funkcjonowania przyrody.
Na zmianach przewidywanych przez uchwaloną przez Sejm RP ustawę stracą również rolnicy. Podobnie jak konsumenci, nie będą mieć wyboru pomiędzy produkcją tradycyjną a genetycznie modyfikowaną, wprowadzenie limitów nasion znacznie utrudni zaś prowadzenie dotychczasowej działalności. Wprowadzenie GMO, niemogącego współistnieć z tradycyjnymi uprawami, uzależni ich od producentów nasion modyfikowanych genetycznie, czyli od korporacji międzynarodowych.
Zdrowa, nieskażona GMO żywność jest ogromnym atutem Polski, cenionym również przez obywateli wielu państw, które z powodu złego ustawodawstwa już jej nie mają. Inne, jak Francja, Austria, Węgry, Włochy, Luksemburg, Grecja, Niemcy, Bułgaria oraz Szwajcaria, w trosce o bezpieczeństwo żywnościowe i stan środowiska naturalnego zakazały upraw GMO na swoim terytorium.
Sejm RP odrzucił poprawki zmierzające do uznania za obrót materiałem siewnym także sprowadzanie go z innych krajów na własny rachunek i użytek, niewpisywania odmian genetycznie zmodyfikowanych do krajowego rejestru odmian oraz umożliwienia przywozu z państw trzecich wyłącznie materiału siewnego, który został dopuszczony do obrotu na terytorium RP. Uniemożliwi to kontrolę procesu przywożenia GMO z innych państw.
Wydaje się, iż tylko korporacje będą beneficjentami skutków, jakie pociągnie za sobą ustawa o nasiennictwie, a będą to: skażenie środowiska naturalnego GMO, zmniejszenie bioróżnorodności i możliwości wyboru zarówno konsumentów, jak i rolników. Następstwa te – a ustawa niechybnie pociągnie je za sobą – są rażąco sprzeczne z koncepcją zrównoważonego rozwoju, którą państwo polskie zamierza się kierować według art. 5 Konstytucji RP. Dlatego też wnoszę o odrzucenie ustawy z dnia 1 lipca 2011 r. o nasiennictwie. Dziękuję za uwagę.

 

s.123
Senat RP, osiemdziesiąte pierwsze posiedzenie siódmej kadencji, dzień pierwszy. SPRAWOZDANIE STENOGRAFICZNE WERSJA ROBOCZA, http://www.senat.gov.pl/k7/dok/sten/081/81sten1.pdf

02.08.2011. 21:56