Czy polscy pszczelarze mogą spać spokojnie po zapoznaniu się z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-442/09?

"Miód oraz uzupełniające preparaty odżywcze zawierające pyłek pochodzący z GMO stanowią żywność wyprodukowaną z GMO,
która nie może być wprowadzana do obrotu bez uprzedniego zezwolenia."
w wyroku zapisano m.in:

"31    Kukurydza MON 810 zawiera gen bakterii glebowej Bacillus thuringiensis (Bt), który powoduje powstawanie toksyn Bt w kukurydzy. Toksyny te atakują gąsienice omacnicy prosowianki, gatunku motyla szkodnika kukurydzy, którego larwy w razie zaatakowania rośliny osłabiają jej rozwój.
Toksyny Bt niszczą komórki w przewodzie pokarmowym larw, co doprowadza do ich śmierci (...)

36      W 2005 roku w pyłku kukurydzy zebranym przez K.H. Babloka z uli wystawionych w odległości 500 m od terenów Freistaat Bayern stwierdzono, po pierwsze, obecność DNA kukurydzy MON 810 w ilości 4,1% w stosunku do całego DNA kukurydzy, oraz po drugie, obecność transgenicznych białek (toksyna Bt).

37      Ponadto w kilku próbkach miodu K.H. Babloka wykryto obecność małych ilości DNA kukurydzy MON 810 pochodzących z domieszki pyłków tej kukurydzy."

W Polsce rolnicy uprawiają także kukurydzę MON810 od kilku lat (ok. 3000ha), pomimo zakazu obrotu materiałem siewnym roślin genetycznie zmodyfikowanych. Należy przypuszczać, że i polskie produkty pszczelarskie  mogą być także skażone i zawierać DNA kukurydzy MON810.
Odpowiednie organy państwowe powinny zatem już teraz przystąpić do kontroli produktów pszczelarskich polskich i importowanych na zawartość DNA kukurydzy MON810 w imię bezpieczeństwa zdrowia i życia polskich konsumentów.
Roman Andrzej Śniady, 07/09/2011