Polska  szeroko otwarta dla GMO
Polen ist breit offen für GVO

Media w Polsce podając informację o tym, że Polska wygrała w Sądzie z Komisją Europejską w sprawie GMO, wprowadzają polskie społeczeństwo w błąd. Uważam, że media  nie zapoznały się dokładnie z treścią wyroku http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:62008A0069:PL:HTML

Wyrok dotyczy bowiem  bardziej spraw proceduralnych pracy Komisji Europejskiej i nie odnosi się praktycznie do merytorycznej zawartości projektu ustawy o GMO.

Komisja Europejska może się jeszcze  odwołać od  wyroku (sprawa T-69/08)  do Trybunału Sprawiedliwości.

Należy pamiętać także, że wyrok dotyczy poprzedniego projektu ustawy "Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikownych" z  2007 roku -  http://gmo.mos.gov.pl/akty/Ustawa_Prawo_%20GMO_RM.pdf i nie ma nic wspólnego z obecną sytuacją w kraju w zakresie GMO.

A zatem, polskie społeczeństwo faktycznie może uwierzyć - otrzymując takie informacje - że Polska była i jest wolna od GMO. A przecież wiemy, że prawda jest inna, że w Polsce można uprawiać rośliny GMO. Nie ma bowiem zakazu siewu roślin GMO w naszym kraju. W Polsce nie ma skutecznych przepisów prawnych (źle interpretowana przez aktualny Rząd - Ustawa z dnia 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych - Dz.U. 2001 Nr 76 poz. 811, z póżn. zm.),  które chroniłyby Nas przed GMO na polskich polach, tak jak to jest np. w Niemczech, Francji, czy też w większości innych krajów Unii Europejskej.

Wyrok Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu w sprawie GMO nie ma wpływu na to, że Polska jest, lub że będzie krajem wolnym od GMO. Nigdy takim krajem nie była i zapewne nie będzie, jeśli dalej przyzwolimy na takie działania polskich władz. Od kilku lat wzrasta bowiem powierzchnia uprawy kukurydzy MON810 w Polsce (tak podają sami zainteresowani na swoich stronach internetowych). Na terenie Polski nie ma zakazu siewu tej kukurydzy. Jest tylko zakaz obrotu jej materiałem siewnym (Art.57 pkt 3, Ustawa z dnia 26 czerwca 2003 r. o nasiennictwie, Dz.U. 2003 nr 137 poz. 1299 z poźn. zm.). Zatem nasi rolnicy kupują materiał siewny w Czechach i bez żadnej kontroli administracyjnej (do teraz nie wdrożono przepisów prawnych) sieją tę kukurydzę na polach, stwarzając zagrożenie dla ludzi, zwierząt i środowiska. Tak będzie także na wiosnę 2011 roku, jeśli Polska nie wprowadzi natychmiast zakazu siewu i uprawy roślin GMO.

Dr Roman Andrzej Śniady, członek Koalicji "POLSKA WOLNA OD GMO", 10.12.2010