Nie ustąpimy

"Nasz Dziennik" z dnia 6 lutego 2008r. Z posłem Krzysztofem Jurgielem (PiS), wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, rozmawia Krzysztof Losz


PiS podtrzymuje swoje negatywne stanowisko wobec GMO...
- Tak, w tej sprawie nie ustąpimy. Rozmawiałem z premierem Jarosławem Kaczyńskim, który jasno zapowiedział, że będziemy dążyli do jeszcze mocniejszej ochrony naszego rolnictwa przed organizmami modyfikowanymi genetycznie, więc cofać się nie będziemy.

Ale obrońcy GMO przekonują, że Wasze działania są krótkowzroczne, że podrożeją pasze...
- Nie. Dysponujemy dokładnymi wyliczeniami na temat kosztów pasz. Soja, która jest jednym z ważniejszych składników karmy, to w ogromnej części właśnie jej odmiana zmodyfikowana. Ale tradycyjna soja jest droższa na giełdach światowych tylko o 8-12 procent. Ponieważ śruta sojowa stanowi zazwyczaj 20 proc. paszy, a najwyżej 30 proc., to cena jednej tony gotowego produktu wzrośnie niewiele - o około 3 procent. Inne składniki kosztów wytwarzania pasz, głównie energia, mają o wiele większe znaczenie.

Czy jest Pan zaskoczony stanowiskiem PSL?
- Tak, przecież w poprzedniej kadencji posłowie tej partii w większości poparli nasze ustawy. Również poseł Marek Sawicki bronił zdrowej żywności. Teraz minister rolnictwa Marek Sawicki jest za GMO. Dlaczego? Nie wiem, ale wokół tej sprawy krąży bardzo silne lobby.

PiS zapowiada nową ustawę wzmacniającą ochronę Polski przed GMO. Kiedy ją poznamy?
- Wkrótce. Chcemy w ten sposób wytrącić z rąk argument, że nasze prawo w tej materii jest sprzeczne z unijnym. Dopracujemy przepisy, aby nie dać Brukseli pretekstu do ukarania nas finansowo. Ale jestem też zwolennikiem tezy, iż Polska powinna zawiązać sojusz z krajami, które także chcą ograniczyć GMO (np. Francja, Austria), aby zmienić unijne prawo. Nie zachowujmy się tak, jak często ma to teraz miejsce, że na komisjach sejmowych pracujemy nad projektami ustaw, które mają dostosować nasze prawo do unijnego. To bardzo bierna postawa, potrzeba więcej aktywności.

Dziękuję za rozmowę.
 

06.02.2008. 22:11