Czy naprawdę musimy jeść żywność genetycznie modyfikowaną?
Prof. Maciej Nowicki, Minister Środowiska
2008-02-21, ostatnia aktualizacja 2008-02-21 20:20
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,4952083.html
Inżynieria genetyczna to wspaniała dziedzina nauki, pomocna w walce z chorobami, biedą. Nie możemy jednak bezkrytycznie przyjmować wszystkiego, co genetyka przynosi. Nie wiemy jeszcze na pewno, czy ten eksperyment nie jest szkodliwyW toku ewolucji trwającej miliony lat natura wytworzyła ogromną liczbę gatunków, które są skarbem naszej planety. Niestety, ten skarb jest zagrożony przez ekspansywne działania człowieka. Ostatnie sto lat to okres rabunkowej gospodarki zasobami przyrody, a także - od niedawna - wprowadzanie do naturalnych siedlisk gatunków obcych, które okazywały się inwazyjne i zaczęły wypierać gatunki rodzime.
Ludzkość próbuje się bronić. Na Szczycie Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 r. przyjęto "Konwencję o ochronie bioróżnorodności". A Unia Europejska deklaruje, że po 2010 r. nie powinien wyginąć żaden gatunek fauny i flory z listy gatunków zagrożonych. I to właśnie w tym kontekście musimy rozważyć świadome wprowadzanie do środowiska - a więc i do łańcucha pokarmowego człowieka - roślin i zwierząt modyfikowanych genetycznie. Organizmów sztucznych, niewytworzonych przez przyrodę.
Ten proces zaczął się niedawno. Jesteśmy dopiero u początku drogi, nie wiemy jeszcze, dokąd nas ona doprowadzi i czy coraz śmielsze manipulacje genetyczne nie przyniosą ludzkości więcej szkody niż pożytku.
Bezspornie, inżynieria genetyczna jest wspaniałą dziedziną nauki, pomocną w walce ludzkości z chorobami, biedą, starością, w tworzeniu lekarstw itp. Nie może to jednak oznaczać bezkrytycznego przyjmowania wszystkiego, co genetyka przynosi.
Zarówno w Polsce, jak i w całej Unii Europejskiej zmuszeni jesteśmy obecnie do wprowadzenia do upraw polowych sztucznie otrzymanych żywych organizmów, które mogą się tam namnażać, krzyżować, przemieszczać na duże odległości i wypierać inne, naturalne gatunki. To jest eksperyment na ogromną skalę, którego rezultatów nikt obecnie nie jest w stanie przewidzieć! Stale jeszcze daleko nam do posiadania dostatecznej liczby wiarygodnych informacji naukowych, aby mieć pewność, że ten eksperyment nie jest szkodliwy dla rolnictwa, dla dzikiej przyrody i dla zdrowia ludzkiego.
Rośliny z bakteriami i rzepak superchwast
Dotychczasowe badania dają wyniki niezadowalające, a wiele z nich wskazuje na szkodliwość roślin transgenicznych i ich produktów. Dla przykładu, rośliny, którym "wstrzyknięto" bakterię Bacillus thuringiensis (Bt) produkują toksynę niszczącą wszystkie owady żerujące na tych roślinach. A co z ptakami, które się tymi owadami żywią? Czy nie jest to w sprzeczności z tworzonymi w krajach unijnych "ptasimi" obszarami chronionymi Natura 2000?
Inny przykład to modyfikowany genetycznie rzepak. Ma niezwykle lekki pyłek, który może przenosić się na duże odległości i jest rośliną odporną na wszelkie środki chwastobójcze. Powstaje więc superchwast nieomal niezniszczalny zarówno na polu poprzednio obsianym rzepakiem, jak i w okolicy. Jego bliskie pokrewieństwo z kapustą, sałatą, rzodkiewką czy kalafiorem i łatwość rozprzestrzeniania się pyłku sprawiają, że istnieje niebezpieczeństwo zanieczyszczenia (przez zapylenie) innych upraw. Z tego powodu np. Austria wystąpiła do Komisji Europejskiej o zakaz jego uprawy i handlu.
Problem takich superchwastów szybko narasta zarówno w USA, jak i w Argentynie, a więc w dwóch państwach, gdzie roślinami GMO obsadzono największe obszary. Aby je zniszczyć, potrzebne są opryski z wyjątkowo wysokimi dawkami herbicydów o coraz większej toksyczności. A przecież chodziło o to, aby dzięki inżynierii genetycznej wyeliminować stosowanie chemikaliów.
W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej wyników badań dotyczących szkodliwego wpływu roślin transgenicznych, ich pyłków i produktów spożywczych na zdrowie zwierząt doświadczalnych oraz - co znacznie groźniejsze - na ludzi. Doświadczenia te wskazują na możliwość powstawania różnego rodzaju alergii, chorób układu pokarmowego, a nawet chorób nowotworowych. Okazuje się bowiem, że toksyny zawarte w produktach wytworzonych z roślin GMO nie są niszczone przez system pokarmowy człowieka lub zwierząt, jak początkowo sądzono. Poza tym wprowadzenie genów odpornych na antybiotyki (jako tzw. genów pomocniczych) sprawia, że człowiek nabywa odporności na te środki farmakologiczne, jakże ważne w zwalczaniu różnych chorób.
Tego rodzaju przykłady można by mnożyć. Podważają one początkowe, entuzjastyczne wyniki badań wskazujących na same zalety organizmów GMO: wyższe plony, dużą odporność na susze i szkodniki, a więc większą korzyść ekonomiczną dla rolników.
Cui bono?
Prawdziwe korzyści będą mieć wielkie koncerny światowe, oferujące licencjonowane ziarna, które powinny wypierać ziarna naturalne. To nie rolnik, ale dostawca ziarna miałby w przyszłości dyktować jakość i cenę nowego zasiewu. Chodzi o interesy ekonomiczne na skalę miliardów dolarów rocznie.
Ważnym argumentem, którym szermuje się, aby przekonać do szybkiego wprowadzenia w Polsce pasz i roślin GMO, jest znacznie niższa cena soi transgenicznej stanowiącej istotny składnik pasz dla drobiu i trzody chlewnej. Rolników straszy się, że przy dalszym zakazie importu soi GMO - przy jednoczesnym jej stosowaniu w innych państwach - hodowla stanie się nieopłacalna, a w Polsce i tak będziemy jedli mięso ze zwierząt karmionych paszą GMO, tyle że to mięso będzie pochodzić z importu. Tymczasem okazuje się, że na światowej giełdzie zaopatrzeniowej w Chicago ceny śruty z soi naturalnej są tylko o 8-12 proc. wyższe od śruty z soi GMO. Ponieważ soja stanowi nie więcej niż 30 proc. gotowych pasz, oznacza to, że zakup soi GMO obniża cenę paszy zaledwie o... 3 proc. A jednocześnie spowoduje zanieczyszczenie mięsa zwierząt hodowlanych produktami GMO.
A przecież świadomość konsumentów rośnie i są oni w stanie zapłacić znacznie wyższą cenę za żywność czystą, bez modyfikacji. To z nawiązką może pokryć wyższą cenę paszy. To do konsumentów powinno należeć ostatnie słowo, ale warunkiem jest sprawny system kontroli jakości oraz oznaczania produktów spożywczych.
Polska ze swoim tradycyjnym rolnictwem i bogactwem przyrody ma wielkie szanse na stanie się największym w Europie dostawcą "czystej" ekologicznie żywności.
Stajemy więc przed dylematem: czy promować rozwój rolnictwa ekologicznego wraz ze stworzeniem systemu kontroli jakości i atestacji żywności, czy też ulec naciskom zewnętrznym i dopuścić do upraw roślin GMO i hodowli zwierząt na paszach GMO w imię iluzorycznej poprawy ekonomiczności produkcji rolniczej? Ci, którzy dążą do tego drugiego rozwiązania, powinni najpierw odpowiedzieć na pytanie, po co w Polsce i w całej Europie mamy zwiększać plony tą ryzykowną metodą, skoro w UE jest nadmiar produktów rolnych wytworzonych metodami dotychczasowymi.
Stanowisko Światowej Organizacji Handlu (WTO) zmusza Komisję Europejską, aby zezwoliła na import organizmów genetycznie zmodyfikowanych z największych koncernów światowych (Monsanto, Cargill), z takich krajów jak USA, Argentyna i Kanada. Do 2004 r. trwało w UE moratorium na stosowanie GMO, lecz po jego zakończeniu WTO wniosła skargę przeciwko Unii Europejskiej - i ta zaczęła dawać zezwolenia.
Polska broni się jednak przed tymi nakazami. Poprzedni rząd ogłosił nasz kraj wolnym od GMO. Tak samo postąpiły wszystkie sejmiki wojewódzkie. Nie jesteśmy w tym oporze osamotnieni. Sojuszników mamy w wielu krajach i regionach, m.in. Grecji, Austrii, na Węgrzech, we Włoszech, w Walii, a ostatnio także we Francji. Sondaże pokazują, że społeczeństwa Unii Europejskiej są w większości przeciwne GMO. Może więc kiedyś uda się ogłosić, że cała Unia Europejska jest wolna od GMO?
Śródtytuły od redakcji
Źródło: Gazeta Wyborcza
10.10.2008. 12:09
-
Informacje:
-
Menu:
- Aktualności
- Kampania "Stop dla GMO-topoli" w Warszawie
- OCALIĆ POLSKIE NASIONA
- Nowy projekt Ustawy o nasiennictwie
- Uwolnienie GMO do środowiska w Polsce
- Kampania "Stop dla GMO-lnu" we Wrocławiu
- Ustawa o nasiennictwie
- Article collections
- Projekt ustawy "Prawo o organizmach genetycznie zmodyfikowanych"
- NEXUS
- Ustawa o paszach
- Materiały informacyjne o GMO
- FilmGMOteka
- WiadoGMOści
- Ulotki
- Gaz łupkowy- shale gas
- Herbicide-Resistant Weeds Letter
- EU & GMO
- Espaňol
- Russia
- Library - english
- Česká Republika
- Bibliothek - deutsch
- Biblioteka - artykuły w języku polskim
- Bibliotheque - français
- Zdrowie człowieka
- Pszczoły a GMO
- Żywność a GMO
- Glifosat / Roundup Ready
- Monitoring GMO
- Zdrowie Polaków
- Kukurydza
- Uprawa NON-GMO soi w Polsce
- Rolnictwo ekologiczne a GMO
- Polska wieś a GMO
- Wydarzenia
- Pisma od Koalicji
- Pisma do Koalicji
- MORATORIUM NA GMO
- GŁODÓWKA
- GAZETA KOALICJI
- LISTA CZŁONKÓW KOALICJI
- DOŁĄCZ DO NAS
- Wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich
- Japonia - Fukushima. Awaria w elektrowni atomowej
- Archiwum informacji
- Stanowisko Koalicji
- Porozumienie
- Komisja Sterująca Koalicji
- Linki krajowe
- Linki zagraniczne
- Przepisy prawne
- Kontakt
- Mapa Strony